Ekonomia

Carl Menger i początki rewolucji marginalistycznej cz. 2

Czas czytania: 3 minuty
Rewolucja marginalistyczna
ciąg dalszy

Carl Menger był zdania, że nie można zatrzymać się na prostej obserwacji, że każdy towar będący przedmiotem wymiany ma wartość użytkową. Postanowił on dodać do tej obserwacji więcej czynnika ludzkiego. Jego zdaniem tę wartość należy usystematyzować, zhierarchizować oraz wyjaśnić jak wpływa ona na poziom cen, alokację i w dłuższej perspektywie na dystrybucję na rynku. To właśnie ten proces doprowadził Carla Mengera do stworzenia przykładowej subiektywnej tabeli wartości [w komentarzu], obrazującej skonkretyzowane i wyrażone w matematycznej formie preferencje dotyczące szeroko pojętych dóbr rynkowych.

Cyfry arabskie symbolizują zaspokojenie potrzeb konsumenckich (im wyższy numer, tym większa satysfakcja), a cyfry rzymskie symbolizują konkretne dobra, np. wcześniej wspomnianą wodę i diamenty lecz także takie rzeczy jak czas wolny, choć jednostka miary będzie tu oczywiście inna. Jak widzimy, największe zapotrzebowanie konsument wykazuje w tym momencie na dobro pod numerem I, ponieważ pierwsza jednostka tego dobra (przyjmijmy, że jest to woda) jest dla niego warta aż 10 jednostek dostępnego kapitału definiowanego jako dostępne środki, zazwyczaj pieniężne, a najmniejsze na dobro pod numerem X (przyjmijmy, że jest to diament), na którego już pierwszą jednostkę konkretny konsument w konkretnej chwili jest w stanie przeznaczyć jedynie jedną jednostkę kapitału.  Dla jeszcze większego uproszczenia tabeli, w każdej komórce poniżej komórki z jedynką możemy dopisać 0, co oznacza, że konsument nie jest skory przeznaczyć czegokolwiek na kolejną jednostkę danego dobra, ponieważ by go to nie zadowoliło w żadnym stopniu. Przechodząc jednak do clue, czyli odpowiedzi na pytanie: dlaczego diament jest dużo droższy niż woda, możemy z pewnością odpowiedzieć, że jest to spowodowane tym, iż potrzeba posiadania diamentu jest dla konsumentów potrzebą niższego rzędu niż potrzeba posiadania wody. Jak możemy się spodziewać, konsument nie przeznaczy kapitału na diamenty (dobro z numerem X), dopóki nie wykorzystane zostaną wszystkie możliwe użycia kapitału, które zadowolą go bardziej, dlatego na kupno diamentu zdecydują się jedynie osoby, które zaspokoiły wszystkie swoje wartości wyższego rzędu.

Teoria wartości Mengera doprowadza nas do fundamentalnego dla ekonomii wniosku: wartość wszystkich dóbr jest subiektywna, zgodnie z angielskim przysłowiem ‘’one man`s trash is another man`s treasure’’. Preferencje każdego konsumenta różnią się od siebie. Część z nich będzie stawiała dobro x nad dobrem y, a część na odwrót, lecz wszystkie transakcje podjęte na ich podstawie będą efektywne i obustronnie korzystne. Różnić będą się także wielkości kapitału, jakie poszczególne jednostki są w stanie przeznaczyć na daną jednostkę dobra. Warto przy tym zwrócić uwagę, że takiej samej skali wartości używają pracodawcy, kiedy zastanawiają się w jaki sposób alokować swój kapitał czy też kogo zatrudnić do swojej firmy.  Zakładając nawet, że pracownicy mają taką samą produktywność, a firmy specjalizują się w tej samej branży, dwaj pracodawcy mogą cenić ich zupełnie inaczej, ponieważ ludzkie preferencje dotyczące wartości nie są (i raczej nie mogą) być racjonalne.

Warto na koniec zaznaczyć dwa fakty: po pierwsze, preferencje konsumenta nie są stałe. Mogą zmieniać się z powodu sytuacji życiowej, presji społecznej, ale równie dobrze z powodu dobrze zrobionej reklamy. Po drugie, tabela ta dotyczy wyłącznie dóbr ekonomicznych, czyli takich, których podaż nie jest nieskończona.

Bartosz Małek

Udostępnij