ArtykułyEkonomiaPolityka

Polskie Veto

Czas czytania: 3 minuty

5 listopada negocjatorzy parlamentu Europejskiego osiągnęli wstępne porozumienie z prezydencją rady w sprawie przepisów ustanawiających mechanizm, który pozwoliłby na zawieszenie płatności budżetowych dla państwa członkowskiego, jeśli naruszy ono praworządność. Eurodeputowani wielokrotnie ostrzegali, że wartości Unii Europejskiej są zagrożone i że unijne fundusze z wieloletniego budżetu i planu odbudowy nie powinny trafić w ręce tych, którzy działają przeciwko demokracji i prawom podstawowym w Europie.

Posłowie wezwali do wzmocnienia praworządności w całej Europie poprzez nowy mechanizm i skuteczne sankcje wobec państw członkowskich, które dopuściły się jej naruszenia. Nalegali również, aby instytucje UE uzgodniły jasne zasady wiążące otrzymywanie funduszy UE przez państwo członkowskie z poszanowaniem praworządności.

Ale czym jest praworządność?

Praworządność została określona w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej jako jedna z wartości, na których opiera się UE. Oznacza, że rządy powinny same podlegać prawu, nie powinny podejmować arbitralnych decyzji, a obywatele powinni mieć możliwość zaskarżania ich działań przed niezależnymi sądami.

Gwarantuje również walkę z korupcją, która niesprawiedliwie faworyzuje jednych, jednocześnie szkodząc innym, oraz ochronę wolności mediów, zapewniając tym samym właściwe doinformowanie opinii publicznych o działaniach rządu.

Z przyjętych uzgodnień wynika, że Polska w okresie do 2027 r. może otrzymać 159 mld euro, z czego 124 mld euro dostępnych będzie w formie dotacji, a 34 mld euro w formie pożyczek. Według wyliczeń kancelarii premiera, wysokość wsparcia wyniesie 776 mld zł w cenach bieżących. Nadal więc będziemy największym beneficjentem polityki spójności, z której otrzymamy 66,8 mld euro. Dodatkowo, w jej ramach trafią do nas środki wynegocjowane na walkę ze skutkami COVID-19 w wysokości około 3 mld euro. Natomiast dofinansowanie ze Wspólnej Polityki Rolnej sięgnie 28,5 mld euro.

W toku uzgodnień budżetowych nasz kraj praktycznie ominęły większe cięcia, które ostatecznie wyniosły 3 proc., czyli niewiele z porównaniu z innymi krajami. Realizacja zamierzeń budżetowych będzie jednak trudna ze względu na powiązanie wydatkowania z tzw. Zielonym Ładem. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji został okrojony z 40 do 17,5 mld euro, a jednocześnie połowa środków przeznaczonych dla Polski została zamrożona, dopóki kraj nie przyjmie celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.

Premier Mateusz Morawiecki grozi zablokowaniem unijnego budżetu, jeśli wejdzie w życie rozporządzenie umożliwiające przycinanie funduszy z powodu naruszeń praworządności w państwach członkowskich. Jarosław Kaczyński również chce zawetować unijny budżet. Jeśli mechanizm blokowania środków europejskich wejdzie w życie, teoretycznie pierwsza decyzja o wstrzymaniu wypłat może zapaść już pod koniec przyszłego roku. Jeśli rząd zawetuje ustawę budżetową UE, możemy mówić o zdradzie polskiej racji stanu.

 

Udostępnij