Czy polityka jest racjonalna?

Czas czytania: 4 minuty
“Polityka to sztuka rządzenia państwem, której celem jest realizacja dobra wspólnego obywateli” – to prawdopodobnie pierwsza definicja polityki w historii, ukształtowana już w starożytnej Grecji. W starożytności słowem politika określano sprawy dotyczące funkcjonowania polis. Na przestrzeni wieków powstało znacznie więcej różnych definicji polityki, często diametralnie różnych. Na dzień dzisiejszy większość badaczy zgadza się, że nie można sformułować uniwersalnego dyskursu, ze względu na wielopłaszczyznowość tego pojęcia. Z tego też powodu przedstawia się koncepcje wyodrębniające aspekty życia politycznego. Wspólnym mianownikiem każdej z tych koncepcji jest korelacja na poziomie rządzący – obywatele. Wszak przedstawiają odmiennie powiązanie. Nie mniej jednak politykę w każdej doktrynie politycznej tworzą osoby reprezentujące środowiska społeczne, kierujące się odmiennymi ideologiami. Ale czy są one racjonalne. Czy polityka w ogóle jest racjonalna?
Racjonalizm to pogląd o nadrzędności rozumu i intuicji w procesach poznawczych,  a w konsekwencji preferowanie rozumowań apriorycznych, czyli takich które wynikają  z ogólnego oglądu jakiejś sytuacji albo założeń teoretycznych.  Spróbujmy połączyć to z polityką. Czy procesy polityczne powinny być racjonalne, a przede wszystkim czy w ogóle mogą takie być? Proces polityczny jest jedną z podstawowych kategorii politologicznych pozwalających na uchwycenie dynamicznego aspektu życia politycznego. To rozciągnięta w czasie sekwencja zachowań i zdarzeń, które powodują zmianę zakłócającą lub przywracającą równowagę systemu politycznego. Pomówmy np. o procesie wyborczym, mając na uwadze ciąg zdarzeń zachodzących między decyzją o ogłoszeniu wyborów a ogłoszeniem ich wyników. Racjonalizm przejawia się tutaj jako podjęcie decyzji o oddaniu głosu na konkretnego kandydata, a działalność determinuje wiedza pewna, dotycząca faktów o kandydaturze danej osobowości. Okazuje się jednak, że z niewielkim trudem przekłamać można ten proces, za sprawą rozwijającego się działu Public relations (PR), rozumianego jako kształtowanie stosunków społecznych danego podmiotu z jego otoczeniem.  Celem jest zatem zadbanie o dobry wizerunek i akceptację działań w stosunku do konkretnej osoby, grupy osób bądź firmy. Na ile opinia o kandydacie, dajmy na to, na urząd prezydenta, determinowana jest faktami, a na ile wykreowana przez dobry PR? Na ile decyzja o oddaniu głosu faktycznie jest obiektywna. “Ponadto należy uwzględnić wszelkie inne czynniki, które mają wpływ na wiarygodność partii i polityków. Można więc założyć, że polityczny public relations umożliwia partiom politycznym i innym podmiotom startującym po władzę – celowe, planowe, systematyczne i etyczne oddziaływanie na wyborców. Wynika z tego konieczność elastycznego dostosowania politycznego public relations do specyfiki rynku politycznego i panujących na nim warunków, które mają wpływ na wiarygodność partii i polityków. Można więc założyć, że polityczny public relations umożliwia partiom politycznym i innym podmiotom startującym po władzę celowe, planowe, systematyczne i etyczne oddziaływanie na wyborców. Dążeniem politycznego public relations jest „zdobycie poparcia i zyskiwanie sympatii dla danego ugrupowania lub polityka. Aby cel ten mógł być osiągnięty, należy opracować zespół działań zapewniających regularne komunikowanie się z otoczeniem”. “
W tym momencie racjonalizm odchodzi na dalszy plan, a jego miejsce zajmuje empiryzm, stosowany w public relations. Czym jest Empiryzm? Doktryna ta głosi, że źródłem ludzkiego poznania są wyłącznie lub przede wszystkim bodźce zmysłowe docierające do naszego umysłu ze świata zewnętrznego. Czy to skreśla politykę jako racjonalną? Absolutnie nie, gdyż nie bazuje ona jedynie na public relations, jednak determinują one w znacznym stopniu nasz odbiór sytuacji. Wracając do przykładu kandydatów na urząd prezydenta. Potrzeba sporo racjonalności, aby poddać wykreowany przez media wizerunek wątpliwości i analizować samodzielnie bodźce. Nie każdego stać na podjęcie takiego wysiłku. Podstawowe mechanizmy polityki to swoista manipulacja, której nie trudno ulec.
Jako że politykę tworzą ludzie, warto skupić się na subiektywnym oglądzie racjonalności, determinowanego w głównej mierze przez światopogląd, czyli względnie stały zespół przekonań i opinii (często wartościujących) na temat otaczającego świata, czerpanych z rozmaitych dziedzin kultury, głównie z nauki, sztuki, religii i filozofii.  W dużym uproszczeniu, dla osób konserwatywnych racjonalne będzie postępowanie wedle przywiązania do porządku społecznego opartego na tradycji danego społeczeństwa oraz niechęć do zmian rewolucyjnych.  Zaś taki światopogląd może nie być racjonalny dla osoby o lewicowych poglądach. Trudno więc ocenić całą politykę jako racjonalną bądź nie.
Reasumując, polityka racjonalna jest o tyle, na ile odpowiada światopoglądowo, zaś polityczny PR w znacznym stopniu wpływać może na odbiór świata polityki.
Maria Boyke
Maria Boyke

Interesuję się wszystkim po trochu i niczym na poważnie. Zdobywam doświadczenie gdzie tylko się da i jestem nastawiona na ciągły rozwój. Piję dużo kawy i czytam horrory. Egzaltuję się filozofią (zwłaszcza pozytywistyczną) oraz historią współczesną.

Artykuły: 6