Dlaczego w Chinach wciąż jest dyktatura i czemu działa tak sprawnie?- charakterystyka chińskiej merytokracji

Czas czytania: 5 minuty Król Qin Shi Huang jednoczy Chiny pod swoim berłem i staje się pierwszym cesarzem zjednoczonych ziem Zhongguo. Jednocześnie wprowadza on na swoich terenach bezwzględną dyscyplinę i kult własnej osoby.
Czas czytania: 5 minuty

Większość ludzi niezainteresowanych tematem Chin ma na temat ich ustroju dwa główne wyobrażenia. Pierwszym jest oczywiście komunizm, władza ludu i Mao Zedong, czyli współczesne ikony socjalizmu chińskiego. A drugie wyobrażenie? Cesarz, Jednowładca i Mandat Niebios.

Mimo, iż oficjalnym ustrojem państwowym faktycznie jest komunizm, to jednak Państwo Środka garściami czerpie z klasycznego systemu władzy, czyli właśnie monarchii absolutnej (nazywanej też biurokratyczną), w której to Cesarz sprawuje pełnię władzy i jest wysłannikiem niebios. Przejawia się to poprzez pojęcie Syndromu Cesarskiego lub Syndromu Cesarza.

W tym tekście postaram się przybliżyć, tego genezę, a także temat systemu merytokracji chińskiej.

Mamy rok 221 p.n.e.

Król Qin Shi Huang jednoczy Chiny pod swoim berłem i staje się pierwszym cesarzem zjednoczonych ziem Zhongguo. Jest uważany syna niebios, zesłanego, by dać ludziom dobrobyt. Jednocześnie, w terenie działa wprowadzona przez niego sprawna biurokracja, bezwzględna dyscyplina i kult jego osoby, które mają na celu trzymać ludzi w ryzach. Już wtedy zaczyna wykształcać się model jednoosobowych rządów. Model, który przetrwa tysiące lat.

Lata mijają, kolejne dynastie tracą i zyskują Mandaty Niebios, przez co w Chinach regularnie dochodzi do cykli koniunkturalnych i wojen domowych. W międzyczasie jednak kult jednostki jest coraz bardziej pogłębiany. Pojawiają się trybutariusze, którzy zaczynają uznawać władzę zwierzchnią cesarza za tą najważniejszą i oddają mu hołd.

Ponadto, państwu sprzyja kadra urzędnicza, składająca się z najlepiej przygotowanych i wykwalifikowanych ludzi. Po niesamowicie trudnych egzaminach, zanim cokolwiek osiągną na dworze cesarskim, urzędnicy muszą najpierw odsłużyć określony czas na prowincji i w miastach w celu zdobycia doświadczenia. Guanxi (zbiór koneksji osobistych danej osoby z ważnymi kontaktami) nie ma tutaj nic do rzeczy.

Nadchodzi jednak rok 1911

Po XIX wieku narodowego poniżenia Chińczycy mają dość. Obalają dynastię Qing i zaprowadzają Republikę. Jednak nie na długo, ponieważ wkrótce kraj zaczynają dzielić między sobą lokalni watażkowie, zwalczający się wzajemnie. Tam władza nankińska (Nankin był ówczesną stolicą Republiki Chińskiej) nie sięga. Wydaje się, że system cesarski przeminął, że jednoosobowe rządy zakończyły się na dobre. Bzdura.

W 1949 roku władzę nad Chinami od nacjonalistów przejmują komuniści pod wodzą Mao Zedonga. Oficjalnie rządzi Partia, ale Mao dąży do stania się nowym czerwonym cesarzem. Ostatecznie, po momentach odwilży, podczas krwawej Rewolucji Kulturalnej udaje mu się chwycić stery władzy. Jednak Mao nie jest nieśmiertelny i wkrótce, bo w 1976 roku, umiera.

Po perturbacjach związanych z Hua Guofengiem i Szanghajską Bandą Czworga władzę w kraju przejmuje Deng Xiaoping wraz z pomocnikami – premierem Zhao Ziyangiem i sekretarzem generalnym Hu Yaobangiem. Należą oni do drużyny reformatorów, co budzi nadzieje wszystkich na demokratyzację kraju.

Tak się jednak nie dzieje. Czemu?

Deng Xiaoping stawia sprawę jasno. TAK dla liberalizacji biznesu, TAK dla rynku, TAK dla globalizacji, NIE dla demokracji i wolności politycznych. Po “chińskiej wiośnie” na placu Tiananmen w 1989 roku polityka “3 TAK i jednego NIE” stała się oficjalną doktryną państwa chińskiego. Doszło do tego pare kluczowych zasad, których chiński system rządzenia przestrzegał aż do 2012 roku:

  • System merytokracji, czyli system, w którym władzę sprawują starannie do tego przygotowani eksperci pełni doświadczenia. Jest to analogia do cesarskiego systemu urzędniczego. Jeśli chciałeś być “kimś” na dworze – musiałeś wykazać się najpierw na prowincji.
  • Ograniczenie kadencji. Władzę w Chinach można sprawować przez dwie kadencje i tylko do osiągnięcia 68 roku życia.
  • Główny przywódca. Funkcję tę nadawano osobie pełniącej jednocześnie funkcje Przewodniczącego CHRL, Sekretarza Generalnego i Przewodniczącego Komisji Wojskowej. Jest to główny władca KPCH, osoba reprezentatywna.
  • Główny Wykonawca. Funkcję tę pełni Premier i jak w okresie cesarskim jest to najważniejszy biurokrata cesarza. W państwie chińskim od lat rządziły tandemy, przypomnijmy je; Hu Yaobang – Zhao Ziyang, Jiang Zemin – Zhu Rongji, Hu Jintao – Wei Jiabao oraz aktualnie Xi Jinping – Li Keqiang. 
  • ZBIOROWY CESARZ. Mianem tym nazywamy po prostu Stały Komitet Biura Politycznego Komitetu Centralnego KPCH, który stoi na czele państwa. Jest to gremium faktycznie rządzące Chinami. Instytucję tę powołał do życia Deng Xiaoping, który bał się powrotu rządów jednoosobowych, które okrutnie go okaleczyły (podczas rewolucji kulturalnej, huwejbini Mao wyrzucili syna Denga z 4 piętra budynku. Do końca życia był sparaliżowany). Nikt nie wie, jak zapadają tam decyzje, ponieważ nie są znane żadne stenogramy ani nagrania z obrad.

Tak zbudowane chińskie “rządy ekspertów” nie mogły zawieść.

I nie zawiodły.

Przez następne 25 lat Chiny rosły w siłę. Stały się jednym wielkim placem budowy, a ich PKB osiągało gargantumiczny przyrost. Po 2008 roku i kryzysie, który Chin w ogóle nie sięgnął, pewnym stało się, iż unipolarny świat dobiegł końca i na arenie mamy nowego rywala. Zachód jednak trwał w nieświadomości i błogim śnie o swojej potędze. Do czasu….

Albowiem w 2012 roku władzę przejął tandem Xi Jinping – Li Keqiang. Rozpoczęli oni okres tzw. Asertywnych rządów. Od tego czasu Chiny coraz częściej mówią “NIE” zachodowi, poszerzają swoją strefę wpływów politycznie (Afryka), handlowo i infrastrukturalnie (road and belt initative). Mimo tych niebywałych sukcesów i dalszego wzrostu gospodarczego za rządów Xi stało się coś, czego najbardziej obawiał się Deng. Powrót do syndromu… wiemy jakiego.

Otóż, gdy po udanej kampanii antykorupcyjnej i trochę mniej udanych krachach na giełdzie, w 2017 roku Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych zlikwidowało limit dwóch kadencji dla władcy oraz limit 68 lat, do Chin powróciły dwie negatywne cechy:

Po pierwsze, Jednoosobowe rządy. Xi Jinping od tego czasu praktycznie nie liczy się ze zdaniem swoich doradców. Nawet, teoretycznie jego prawa ręka, premier Li Keqiang zszedł na dalszy plan akcji.

Po drugie powrócił kult jednostki. Gdy przypatrzymy się bliżej, możemy zobaczyć że Xi jest powoli traktowany jak Mao, a słynna “Czerwona Książeczka” jest uzupełniania “Myślami Wujka Xi”. 

Podsumowując

Chiny stanęły przed dylematem czy wrócić do autorytarnych rządów jednoosobowych, wrócić do syndromu cesarza oraz wzrostu totalitaryzmu, czy też może raczej wybrać drogę pełnej merytokracji, demokracji wewnątrzpartyjnej i powrotu na ścieżkę Denga.

Czas pokaże, ale na ten moment wszystko wskazuje na to, że Xi Jinping będzie rządził aż do swojej śmierci.

Źródła: 

  • Nowy Długi Marsz; Bogdan Góralczyk
  • Wielki Renesans; Bogdan Góralczyk
Jan Anyszewski
Jan Anyszewski
Artykuły: 3