Rola rządu w regulowaniu inflacji- znaczna czy niewielka?

Czas czytania: 4 minuty Rząd poprzez politykę fiskalną zajmuje się kształtowaniem dochodów i wydatków państwa. Takie działanie nie pozostają bez wpływu na poziom cen w kraju.
Czas czytania: 4 minuty

Rząd poprzez politykę fiskalną, czyli ogół czynności związanych z gromadzeniem i wydatkowaniem środków publicznych niezbędnych do realizacji funkcji państwa, zajmuje się kształtowaniem dochodów i wydatków państwa oraz wszelkimi posunięciami w sferze zarządzania środkami publicznymi w celu uzyskania kontroli i wywarcia wpływu na podział dochodów oraz na ogólny poziom aktywności gospodarczej kraju. Takie działania nie pozostają bez wpływu na poziom cen w kraju.

JAK RZĄD MOŻE REGULOWAĆ INFLACJĘ?

Rząd może wpływać na inflacje m.in. poprzez podatki, programy socjalne, płacę minimalną, czy deficyt budżetowy. Rząd swoimi działaniami napędza globalne wydatki w gospodarce, kształtując poszczególne składniki PKB takie jak konsumpcja, czy wydatki rządowe. Zależnie od poziomu wiedzy oraz rozwagi rządzących takie działania mogą zarówno ratować gospodarkę (New Deal prezydenta Roosevelta, który zatrzymał spiralę deflacyjną w latach 30 XX wieku), jak i mogą być gwoździem do trumny dogasającej gospodarki (kryzysy modelu Krugmana z lat 70 XX wieku).

PODATKI (powszechne, bezzwrotne, przymusowe, nieodpłatne świadczenia pieniężne pobierane przez państwo lub jednostki samorządu terytorialnego)

Wysokość pobieranych podatków może mieć duży wpływ na wielkość dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych czy przedsiębiorstw. Im niższa stawka podatkowa tym dochód jest większy. Na początku lipca 2022 roku rząd obniżył stawkę podatku PIT z 17% na 12%. Takie działanie nie powoduje hamowania inflacji, a wręcz ją napędza. Zwiększa to popyt konsumpcyjny czy inwestycyjny spowodowany zwiększoną ilością pieniędzy. Wynikiem takiego działania może być pojawienie się luki inflacyjnej, czyli sytuacji w której wzrost zagregowanego popytu jest szybszy niż wzrost zagregowanej podaży. Mówiąc prościej, produkcja nie jest w stanie pokryć konsumpcji, wydatków rządowych i inwestycji lub zwiększającej się podaży pieniądza w gospodarce.

Oprócz podatków bezpośrednich takich jak np. PIT do budżetu państwa wpływają także środki z podatków pośrednich (VAT, akcyza).

Końcem lutego 2022 roku nastąpił zbrojny atak Rosji na Ukrainę. Skutek tego wydarzenia był zauważalny m.in. na rynku surowców (ropa naftowa przebiła 100 USD za baryłkę czy gaz ziemny w szczytowym momencie kosztował dwa razy więcej). Był to duży szok podażowy, który spowodował znaczne ograniczenie tych surowców. Była to dodatkowa przyczyna, która złożyła się na inflację, tzw. inflację kosztową (wywoływaną przez wzrost cen czynników produkcji, zazwyczaj surowców). Wówczas rząd wprowadził tzw. tarczę antyinflacyjną, czyli zerowy podatek na m.in. żywność czy paliwo. Krótkookresowo takie zmiany wpływają korzystnie, szczególnie z perspektywy klienta, który płaci mniej za dane dobra. Jednak powrót standardowych stawek VAT może być dużym obciążeniem dla nabywców, którzy odczują to widząc wzrost cen.

PŁACA MINIMALNA

Od 1 stycznia 2023 roku obowiązuje nowa płaca minimalna – 3490 zł. W porównaniu z rokiem 2019 jest ona o 1240 zł  wyższa. Jest to spory skok na przestrzeni 4 lat.

Takie podwyżki rok do roku mogą powodować wpompowywanie dodatkowych pieniędzy w gospodarkę, który może zachęcać do dalszej, pogłębionej konsumpcji. Dodatkowo wzrost płac w okresie inflacji może prowadzić do wystąpienia zjawiska iluzji pieniądza, który opisuje brak świadomości konsumentów odnośnie zmian wartości ich środków w czasie. Przykładowo przy wzrośnie płacy o 10% możemy ulec wrażeniu, że jesteśmy bogatsi o 10%, jednocześnie zapominając, że w okresie wzrostu naszej płacy ceny kupowanych przez nas produktów wzrosły o przykładowo 15%.

W otoczeniu galopującej, dwucyfrowej inflacji obecnie podejmowane przez rząd działania mogą spowodować powstanie tzw. spirali cenowo – płacowej. W wyniku skoków podażowych związanych z wojną na Ukrainie, wzrost kosztów produkcji jest przekierowany w ceny produkowanych dóbr i usług. Wzrost cen powoduje spadek siły nabywczej pieniądza, a pracownicy aby utrzymać swój realny dochód domagają się podwyżki płac. Podwyższając płacę minimalną rząd powoduje wzrost kosztów produkcji dla przedsiębiorstw – koszty zatrudnienia pracownika, który aby zmaksymalizować swój zysk przerzuci w cenę i tak w kółko spirala się kręci.

ZASIŁKI, POMOCE SOCJALNE

Dodatkowym akceleratorem dla inflacji były różne zasiłki czy dotacje, takie jak 500+, 13 emerytura czy dodatek węglowy. Doprowadziły one dodatkowo do sztucznego pompowania w rynek pieniądza. Ma to znaczący wpływ głównie na gospodarstwa domowe, które z racji otrzymywanych transferów nie redukują swoich wydatków, a wręcz napędzają konsumpcje.

DEFICYT BUDŻETOWY

Obecnie dług publiczny z każdą sekundą się powiększa. Spowodowane jest to zaciąganymi pożyczkami i kredytami względem podmiotów zagranicznych czy emisją dłużnych papierów wartościowych. Dodatkowo zwiększa to ilość pieniądza, którym rząd może napompować rynki. Oczywiście zaciągnięte zobowiązania mogę być przeznaczane na wzrost gospodarczy, lecz zbyt duża ilość pieniędzy może powodować nieproporcjonalny wzrost zagregowanego popytu. Skutkiem tego może być wystąpienie luki inflacyjnej, a w konsekwencji inflacji.

Jednym z możliwości pozyskania przez rząd dochodu z tytułu inflacji jest tzw. podatek inflacyjny. Jest to, przy założeniu, że dochód realny oraz produkcja są stałe, sytuacja, w której dochody gospodarstw domowych i przedsiębiorstw się zmniejszają, w wyniku inflacji, natomiast podatki liczone od wartości nominalnej pozostają takie same. Jest to sytuacja korzystna dla państwa, gdyż zmniejsza się wartość pieniądza, czyli realna wartość nieoprocentowanej części długu. Stopa inflacji staje się zatem stopą podatkową, a realna wartość gotówki jest podstawą opodatkowania.

Autor: Basia Kowalczyk, Maciej Bylica

Krakowskie Koło Ekonomiczne
Krakowskie Koło Ekonomiczne
Artykuły: 5