Site Overlay

O niezrozumieniu obecnej sytuacji gospodarczej- felieton

Czas czytania: 3 minut

Czasy COVID-19 niewątpliwie przyniosły nam etap kryzysu, choć nie jest to typ kryzysu znany nam z poprzednich lat, czyli sytuacja, w której ludzie panikowali masowo i tracili majątki. Obecnie kryzys jest ukryty za kurtyną walki z pandemią i w dużej mierze zrzucany na barki przedsiębiorców.

Obecnie możemy zaobserwować coraz większą skalę problemów jakie narastają, choć na ten moment nie są jeszcze aż tak widoczne – zmagamy się bowiem z masowym bankructwem przedsiębiorców lub zwijaniem przez nich interesów, a problem jest ten pogłębiany przez dystrybucje pomocy finansowej.

Jakie ma to znaczenie dla nas, zwykłych ludzi?

Po pandemii na pewno nie wrócimy do „normalnego życia” i nie chodzi tutaj tylko o sferę społeczną. Zwróćmy w szczególności uwagę na aspekt ekonomiczny. Przed tym, jakie zmiany uczynił w naszym życiu COVID-19, chcąc pójść poćwiczyć mieliśmy do wyboru kilkanaście różnych sieci siłowni, większych czy mniejszych. Po czasach pandemii może się okazać że większość małych siłowni upadnie i zostaną nam jedynie największe sieciówki.

Mniejsza konkurencja będzie naturalnie skutkować wzrostem cen usług. Już obserwujemy, jak w wielu branżach ceny poszły znacząco w górę. Dobrym przykładem jest branża fryzjerska, który jest jednym z podstawowych usług w dzisiejszym świecie – średnio cena za strzyżenia wzrosła o aż 11,4%. Oczywiście wielu może myśleć, że wzrost przyczyni się do odbudowy kraju z ruin, choć czy faktycznie tak jest?

Jak to wygląda od strony (tych złych) przedsiębiorców?

Wielu przedsiębiorców obecnie boryka się z problemem coraz mniejszych zasobów finansowych, teoretycznie z pomocą przychodzi wspaniały rząd, który rozdaje pomoc na prawo i lewo, choć życie weryfikuje, że nawet w tej sferze nie do końca się to udaje. Jeszcze kilka lat temu kody PKD były używane jako rzecz, stricte statystyczna. Obecnie się to zmieniło i by dostać wsparcie finansowe trzeba posiadać konkretny numerek przy swojej działalności. Ta sytuacja dotyczy wielu Polskich przedsiębiorców, począwszy od mikro przedsiębiorców po lokalne sklepiki czy butiki, kończąc również na właścicielach większych firm. System, w którym z jakiegoś powodu np. sklep spożywczy, sklepowi spożywczemu nie jest równy.

Choć najciekawszy jest fakt, że za niedługo będziemy mieli już 9 tarcze antykryzysową, możemy śmiało przypuszczać, że 9-krotna obronna będzie znacznie skuteczniejsza niż pojedyncza. Nawet mimo małego chaosu, jaki jest wywoływany przez taką pokaźną ilość tarcz.

Na zakończenie

Nietrudno zauważyć, że obecna sytuacja jest dość ciężka dla wszystkich, choć niestety zamiast przeciwdziałać negatywnym skutkom tego stanu, można by odnieść wrażenie że problem ten jest zamiatany pod przysłowiowy dywan. Chociaż tym, co może być bardziej niebezpieczne jest przyzwyczajenie – przyzwyczajenie do tego, że jak dzieje się coś złego to tak musi być i nie da się temu zaradzić. Przyzwyczajenie do tego, że nie można nic zmienić. A powinniśmy tak naprawdę myśleć nad tym, co zrobić, żeby kryzys ten naprawić.