One must imagine sisyphus happy – Czyli o filozofii Absurdu.

Czas czytania: 6 minuty Życie to absurd? A może coś więcej? Co zrobić z tym absurdem i jak wyobrazić sobie Syzyfa szczęśliwym? Dzisiaj o filozofii Absurdu.
Czas czytania: 6 minuty

WSTĘP   

Pewnie kojarzycie ostatnimi czasy pojawiające się memy na Tiktoku lub Instagramie i wszędzie indziej, gdzie pokazywane były filmiki z gier, programów telewizyjnych etc., na które były nakryte zdjęcie Syzyfa (z mitologii greckiej) dźwigającego głaz na szczyt góry, zaś w tle była piosenka zespołu Duster, a konkretniej: ,,Me and the Birds’’. Jest to oczywiście nawiązanie do cytatu Alberta Camus z jego eseju ,,Mit Syzyfa’’. Dzisiaj chciałbym przedstawić filozofię Absurdyzmu Camusa i jak możemy ją wprowadzić w nasze życie.

1. O początku filozofii Absurdu słów kilka

Choć samo słowo ,,Absurdyzm’’ kojarzy się stricte, w dzisiejszych czasach, w głównej mierze z Albertem Camus i Mitem Syzyfa, to nie on był prekursorem odnośnie całej gałęzi filozofii jaką jest ,,Filozofia Absurdu’’.

Michel Foucalt mówił, że to dzieła Szekspira były prekursorem filozofii Absurdu (pokazując groteskę i tragedię bohaterów [którzy są np. Władcami]), lecz ogólnie przyjętym prekursorem Absurdyzmu jest: Søren Kierkegaard, który choć był bardziej teologiem niż filozofem, to pisał o absurdzie w kontekście zwykłej, ludzkiej egzystencji w obliczu omnipotencji Boga, czy też w obliczu niewiary w Boga, jednocześnie posiadając z tyłu głowy fakt: że Bóg może istnieć.

Kolejny przykład Absurdyzmu w twórczości Kierkegaarda pojawia się w Chorobie na Śmierć. Badając różne formy rozpaczy, Soren analizuje typ rozpaczy znany jako bunt. I opisuje trzy cechy Człowieka Absurdalnego (który później pojawia się w dziele Camusa, lecz z innymi cechami), są to: 1. Odrzucenie swojej ciągłej ucieczki od egzystencji (Samobójstwo) lub 2. Odrzucenie pomocy ze strony sił wyższych i 3. Akceptacja swojego absurdalnego (w rozumieniu Kierkegaarda, zatem również: rozpaczliwego) stanu.

2. Albert Camus i Mit Syzyfa

Teraz przychodzimy do clou całego artykułu, czyli: Alberta Camus i jego perspektywy na Mit Syzyfa i Człowieka Absurdalnego.

Camus czerpie od swojego poprzednika – czyli Duńczyka (tak w żargonie filozoficznym określa się Kierkegaarda) – np. Postać Człowieka Absurdalnego i ogólnie całą ideę Absurdu, lecz nieco w innej postaci.

Albert w eseju określa ludzkie położenie (w świecie) jako absurd – z jednej strony człowiek ma pożądanie do bycia wyjątkowym, posiadania celu i istoty, a z drugiej strony: jesteśmy tylko pyłem i prochem w bezkresie wszechświata. A co się dzieje, gdy człowiek odkrywa, że całe jego życie to absurd? Ma według Camusa, trzy drogi. Pierwszą – Samobójstwo, czyli celowe odebranie sobie życia – stwierdzenie, że życie nie ma sensu i tkwienie w nim jest bezsensowne. Najlepiej ten stan opisuje cytat z tego dziełka:

,,Nagle odkrywa, że jutro będzie takie samo i pojutrze, i wszystkie inne dni. I to nieodwracalne odkrycie miażdży go. Takie myśli zabijają. I człowiek się zabija, ponieważ nie może ich znieść’’.

Zatem, jedną drogą jest samobójstwo, drugą – Samobójstwo filozoficzne. Jest to przyjęcie jakiegoś systemu wartości, Camus podaje np. Religię, która by ten absurd egzystencji, zakrywała i podawała gotowy system wartości, według których człowiek może żyć i przez to mieć poczucie istoty i celu. Trzecią drogą jest słynne, tytułowe ,,Wyobrażenie sobie Syzyfa szczęśliwym’’, pozwolę sobie tutaj zacytować, jeszcze raz, z jego dziełka fragment:

,, Aby wypełnić ludzkie serce, wystarczy walka prowadząca ku szczytom. Trzeba sobie wyobrażać Syzyfa szczęśliwym. Człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie godzi się być tym, czym jest.’’

Camus mówi tutaj, że skoro zdaliśmy sobie sprawę z absurdu egzystencji i człowieka można porównać do mitologicznego Syzyfa, który (jak to mówiłem we wstępie, na podstawie obecnego trendu w memach) dźwiga skałę na szczyt, lecz ona ciągle będzie spadać, bo to jest kara dla Syzyfa za to co wszystko uczynił – to właśnie człowiek, ty, ja, prezes Stowarzyszenia Głos Pokolenia i Andrzej Duda, jesteśmy tym Syzyfem, bo jesteśmy niejako utkwieni w tej absurdalnej egzystencji która nie ma sensu i mimo wszystko, musimy się starać przewyższać naszą egzystencję i wyobrażać sobie, że Syzyf (czyli też my) jest szczęśliwy (i jednocześnie bierze w pogardę, niejako ironicznie odbiera swoje położenie) z tego co będzie, co jest i co było. Syzyf cieszy się mimo oraz z powodu, że wie, że to co robi nie ma sensu, z tego co przeżył, co przeżyje (a może tego jednego dnia zobaczy rozłupany kawałek schodów, po których wchodzi i ucieszy się, że zobaczył coś nowego). To jest właśnie wyobrażenie Syzyfa szczęśliwym!

3. Filozofia Absurdu dla współczesnego człowieka

Jest to ostatni rozdział tego artykułu, chce tutaj napisać, moje przemyślenia – co Absurdyzm może dać współczesnemu człowiekowi dzisiaj? ,,Skoro życie nie ma sensu i jest absurdem, to po co się starać?’’ To najważniejsze pytanie jakie można zadać i na nie odpowiem.

Trzeba odwrócić pytanie, żeby uzyskać odpowiedź, jednocześnie zachowując pogląd ontologiczny, że egzystencja nie ma sensu, t.j: ,,Skoro życie nie ma sensu i jest absurdem, to mogę się starać’’. Co to znaczy? To znaczy, że we współczesnym świecie, który może wydawać się okropny i w rzeczy samej jest: przeżyliśmy pandemię, widzieliśmy niejednokrotnie i widzimy skutki wojny, ciągłe kłótnie w społeczeństwie i nasilająca się polaryzacja społeczeństwa, jednocześnie ciągła pogoń za lajkami, sławą oraz uznaniem oraz walidacją ze strony grupy większej niż tylko znajomi (patrzę tutaj teraz na Instagrama i Bereala) – to nie będzie miało sensu, nie będzie miało znaczenia. Oczywiście, tutaj też wchodzi dodatkowy aspekt, czyli wrzucenia nas we wolność (referencja do filozofii Jean-Paul Sartrea), mamy wybór pomiędzy samobójstwem a przezwyciężeniem kryzysu egzystencjalnego, mamy fundamentalny wybór. Lecz, mimo tego wszystkiego, tego zła możemy zdać sobie sprawę, że absurd, który nas otacza i jest w nas, nie powinien nas hamować, wręcz przeciwnie, powinien nas motywować do działania, bo skoro wszystko i Ja to absurd, to dlaczego by nie spróbować np. zorganizować jakąś pomoc, dla potrzebujących w twojej okolicy – jeśli się nie uda – To bywa! Życie to absurd i umieramy dwa razy: pierwszy raz na łóżu śmierci, drugi raz: gdy ostatni raz jakaś osoba wypowie nasze imię i nazwisko.

4. Wnioski i słowo zakończenia

To, co tutaj napisałem, o absurdzie, o śmierci, o samobójstwie – to tylko wierzchołek (w dodatku skrócony i uproszczony) góry lodowej, pięknej wiedzy jaką jest Filozofia. Polecam samemu zgłębiać filozofię Kierkegaarda, Jean-Paul Sartrea, Camusa, Schopenhauera i wiele, wiele więcej filozofów, którzy pokazywali jakie życie jest, może być lub nie jest. Bo skoro niby życie to absurd, to czemu by nie skorzystać z tej sposobności, aby zdobyć wiedzę?

Kacper Grabiec
Kacper Grabiec

Uczeń liceum, humanista - kochający nie tylko lingwistykę, literaturę i języki oraz filozofię, lecz również fizykę i matematykę (Ale bez przesady).

Artykuły: 3