Rosnąca fala dekoncentracji, czyli o tym dlaczego ciężko nam się skupić

Czas czytania: 4 minuty Naukowcy uniwersytetu kalifornijskiego oszacowali, że w ciągu jednego dnia pochłaniamy 34 GB informacji, będących odpowiednikiem 100 tysięcy słów. Dziś liczba ta może być już nawet wyższa.
Czas czytania: 4 minuty

Informacje przeobrażają się, przybierają krótsze formy, mają wywoływać gwałtowne reakcje oraz szokować. Jesteśmy nieustannie bombardowani bilbordami na ulicy, e-mailami, wiadomościami, muzyką. Dochodzi do sytuacji kiedy czasami, gdy zostajemy sam na sam ze swoimi myślami, okazuje się, że nie umiemy już funkcjonować w taki sposób. Otrzymywanie olbrzymiej ilości bodźców stało się dla nas stanem naturalnym, wskutek czego jesteśmy mniej obecni w świecie rzeczywistym. 

Przyswajamy nie tylko więcej, ale też inaczej

Informacje docierające do nas z różnych źródeł przybierają coraz to nowsze formy. To już nie tylko, a wręcz w niewielkim stopniu, źródła pisane. Odbierane przez nas treści to przede wszystkim filmy, zdjęcia, ilustracje i sygnały dźwiękowe. Materiały wizualne zaczęły zastępować treści pisane, przejmując stopniowo rolę głównego narzędzia konstruującego naszą rzeczywistość. To, co widzimy, coraz częściej sprowadza się do szybkich, krótkich komunikatów. Doprowadziło to do sytuacji, w której coraz mniej liczy się jakość przekazywanej informacji, a coraz bardziej to, na ile przyciągnie ona naszą uwagę. 

Obecnie wiele przekazów medialnych opracowywanych jest w taki sposób, aby oddziaływać na nas emocjonalnie. Pokazywane nam treści mają szokować, wzbudzać kontrowersje, przyciągać, być przy tym przyjemne dla oka i, w największym uproszczeniu, zdobywać jak najwięcej wyświetleń. A my, naiwnie, bez przerwy nabieramy się na te same triki stosowane przez kreatorów tych właśnie treści. 

Naszą słabość wobec bodźców łatwo wykorzystać

Twórcy mediów intencjonalnie projektują je w taki sposób, aby stymulowały nasz mózg i przy tym również uzależniały. Aplikacje są stale aktualizowane tak, by spełniać oczekiwania swoich użytkowników i nie stracić własniej pozycji na rynku. Każda aplikacja ma swoje tzw. 5 minut, a im dłużej ono trwa, tym więcej zysków przynosi swoim twórcom. Ciągłe udoskonalenia są więc dla nich bardzo korzystne. 

Media społecznościowe dają nam niezliczoną ilość treści – możemy odświeżać w kółko, a naszym oczom wciąż będą się ukazywać coraz to kolejne filmy i zdjęcia. Taki nieograniczony dostęp do zawartości internetu, niesie za sobą wiele zagrożeń. Żeby zobaczyć więcej postów wystarczy tylko jedno przesunięcie palcem – można tak w nieskończoność. 

Projektanci dbają także o to, aby odbierane treści były przyjemne dla oka. Kiedy porównamy współczesne ikonki aplikacji z ich odpowiednikami sprzed dziesięciu lat, zauważymy, że trendy estetyczne mocno uległy zmianie. Musimy pamiętać, że w rzeczywistości wybory te nie są przypadkowe. Żywe kolory, zwłaszcza czerwony, skuteczniej przyciągają nasz wzrok i uwagę. Ulegając temu sprytnemu zabiegowi, częściej korzystamy z uzależniających aplikacji. 

Dlaczego tak ważne jest, aby unikać nadmiernej stymulacji? 

Duża ilość bodźców w życiu codziennym sprawia, że przyjmujemy informacje przez jakiś niedługi czas, po czym nasza uwaga zanika. Oczywiście nie jest tak, że dekoncentracja to zjawisko nowe, lecz mimo to, skala tego problemu we współczesnym społeczeństwie wzrasta, w dużym stopniu za sprawą rozwoju technologii. Jakie mogą być tego skutki? Przede wszystkim cierpi na tym jakość naszej pracy – mając wokół tyle potencjalnych źródeł rozrywki, ciężko jest oddać się obowiązkom zawodowym czy nauce. Przestrzeń wokół jest na tyle rozpraszająca, że w ciągu zaledwie kilku minut, możemy oderwać się od wykonywanej czynności i zająć się czymś innym. Jeżeli też tak masz, nie jesteś w tym odosobniony. 

Potrzeba ciągłej stymulacji nie dotyczy jedynie sfery internetu, może się ona również przekładać na relacje międzyludzkie. Jeżeli ciągle szukamy pobudzenia i nowych doświadczeń, także w związku partnerskim czy przyjaźni, może być nam trudno utrzymać relację.

Słowem podsumowania…

Ilość informacji, które do nas docierają prawdopodobnie nie zacznie się zmniejszać, dlatego niezbędne jest wypracowanie zdrowych sposobów radzenia sobie z kumulującą się ilością bodźców. Faktyczne zapełnienie miejsca w naszym mózgu nie jest możliwe, więc o to nie musimy się martwić. Jednak jeśli przerasta Cię liczba odbieranych bodźców, dobrym pomysłem będzie wyłączenie powiadomień, kilkudniowy detoks od mediów społecznościowych, czy spacer na łonie natury, z dala od źródeł zgiełku i hałasu.

Martyna Niemyjska
Martyna Niemyjska
Artykuły: 5